W poprzednim tekście opowiedzieliśmy czytelnikom o dawnych mostach przez Niemen w Grodnie. Od prawie wszystkich tych mostów nie pozostało nawet śladu ale w XX wieku zbudowano w naszym mieście jeszcze wiele mostów o których opowiemy wam dzisiaj i pierwsza historia będzie o Starym Moście.


Od lat 1860-ch Grodno posiadało już most kolejowy, który sprzyjał przekształceniu miasta w ważny węzeł komunikacji. A jednak grodnianie i dalej musieli przedostawać się przez Niemen po niskim drewnianym moście na łodziach. W 1875 r. rozpoczęto prace przygotowawcze do budowy stałego mostu przez Niemen. Niezbędność stałego przekraczania Niemna na początku XX wieku miała strategiczne znaczenie, dlatego most planowano budować na zamówienie departamentu wojskowego. Pierwotnie planowano umieścić most poza miastem, wojsko planowało zbudować stały most dla swoich potrzeb w rejonie Rumlówku, aby połączyć koszary wojskowe we wschodniej części miasta z obozem wojskowym po drugiej stronie Niemna gdzie żołnierze spędzali lato wykonując ćwiczenia wojskowe. Jednak masowe apele obywateli i osobista interwencja kierownictwa miasta w Petersburgu zmusiły władze wojskowe do przeniesienia mostu do centrum Grodna. Postanowiono zbudować most ale też obok koszar, aby był pod kontrolą wojska.

 


Projekt był realizowany wykonawcami z Warszawy. Budowę nadzorował inżynier gubernialny Wasyl Nebolsin. Metalowe kratownice do mostu wykonała warszawska firma „Rudzki i K”, ogrodzenia litowe zrobiono w fabrykach Galskiego w Grodnie i Wieczorka w Białymstoku. Chodniki były drewniane, a jezdnie wybrukowano. Całkowity koszt budowy wyniósł 800 tysięcy rubli (z czego 300 tysięcy wydał skarb miasta, a resztę wojsko). Test nowego mostu został przeprowadzony pod nadzorem profesora Biełalubskiego, trzy baterie artyleryjskie przejechały jednocześnie przez most. W budownictwie mostu brał udział młody inżynier Walerian Lachnicki – przyszyły znany budowniczy mostów, akademik.


Most został nazwany Aleksandrowskim – na cześć rosyjskiego cara Aleksandra III, ale w źródłach figurują i inne nazwy – Most Piotrowski, Most Mikołajewski i tak dalej. Po wysadzeniu mostu przez wycofujące się wojska rosyjskie w 1915 r. niemieccy saperzy wojskowi zbudowali kilka mostów pontonowych przez rzekę. Na odbudowanie stałego mostu w czasie wojny u Niemców nie było ani potrzeby, ani środków, ani odpowiednich projektów. Tak samo i II Rzeczpospolita w pierwszych latach swojego istnienia musiało skoncentrować się na bardziej ważnych projektach. Odbudowę stałego mostu przez Niemen prowadzono od lipca 1928 do listopada 1930 roku zgodnie z projektem i pod kierunkiem inżyniera Pniaka. Most miał 165 metrów długości, 12,5 metra szerokości, ciężar jego metalowych konstrukcji wynosił 950 ton, a całkowity koszt – kilka milionów złotych. Oświetlenie mostu stało się elektryczne, a jezdnię wyłożono brukiem bazaltowym. W uroczystym otwarciu mostu 27 listopada 1930 r. wzięli udział polscy ministrowie, wojewodowie białostocki i wileński, dowódca DOK III i inni. Most został poświęcony przez księdza dziekana Kazimiera Suchcickiego. Odrestaurowany most nazwano na cześć marszałka Józefa Piłsudskiego. Piłsudski na otwarcie mostu nie przyjechał ale wysłał telegram z podziękowaniami. Za to otrzymał album ze zdjęciami procesu odbudowy mostu. Most Piłsudskiego stał się miejscem zaciętych walk między wojskami radzieckimi i polskimi we wrześniu 1939 r. Cofając się przed Niemcami w nocy na 23 czerwca 1941 r. wojska radzieckie ponownie go uszkodziły, ale saperzy niemieccy szybko wznowili ruch. W 1944 r. most został wysadzony przez Niemców i odbudowany przez inżynierów wojskowych dopiero w 1949 r. Z czasem, po budowie kolejnego mostu przez Niemen, most wśród mieszkańców Grodna został nieformalnie nazwany Starym. Polski bruk bazaltowy i metalowe ogrodzenie zostały częściowo zachowane do dziś: kostka została ułożona na placu Lenina (do lat 80. XX wieku jeszcze też była przy ulicy Mostowej), a część metalowego ogrodzenia znajduje się w parku miejskim. W latach 2007–2008 przeprowadzono przebudowę Starego Mostu, która miała zwiększyć jego przepustowość. Przebudowa wywołała jednak między innymi dyskusję w mediach, ponieważ utrwaliła ruch uliczny w historycznym centrum miasta. Odrestaurowany most został otwarty 9 października 2008 r.


Ciekawe, że odnowienie dzisiejszego Starego Mostu nie było jedyną sprawą polskich inżynierów w budowie mostów grodzieńskich. Od razu po wojnie polsko-sowieckiej powstał czasowy drewniany most akurat w tym samym miejscu, gdzie w XIX wieku stacjonował drewniany most albo przeprawa promowa. Aż do odbudowy Starego Mostu sprawnie służył grodnianom. Już rozwalony i niebezpieczny był rozstrzelany z dział przez władze miasta około 1930 roku, żeby nie tracić środki na demontowanie jego konstrukcji.

 


Drugi czasowy most z lat II Rzeczypospolitej był zbudowany wiosną 1921 roku przez saperską kompanie jednej z dywizji piechoty legionów. Był całkiem drewniany i znajdował się niedaleko od dzisiejszego Nowego Mostu. Przez jakiś czas po tym moście nawet przechodziła kolej wąskotorowa od tartaków na lewym brzegu Niemna do fortów Twierdzy Grodno na lewym brzegu. Most ten przestał istnieć pod koniec lat 1920-ch ale każdy przejeżdżający po Nowym Moście może widzieć sterczące z wody pale tego mostu.

 


Kolejny most powstał w lipcu 1931 r. – marcu 1932 r. Budował go specjalny mostowy batalion Wojska Polskiego w miejscu dawnego promu wojskowego w okolicach wsi Soły. Most był drewniany ale miał metalową farmę dla jezdni. Długość mostu wynosiła 170 metrów, wysokość nad wodą – 13 metrów. Faktycznie polscy wojskowi zbudowali ten most tam, gdzie przed 1905 rokiem planowano postawić stały most przez Niemen i o jaki walczyli grodnianie, żeby postawić go w centrum miasta. Ale Wojsko Polskie też potrzebowało łatwiejszego przejścia do łagrów wojskowych w Rumlówce i most ten poprawnie służył wojskowym i cywilom aż do zniszczenia latem 1941 roku. Miejsce tego mostu – około dwustu metrów powyżej dzisiejszego Mostu Rumlówskiego. Zostały tam tylko betonowe podmurowania drewnianych opór mostowych i kilka konstrukcji stalowych.


Tak wygląda historia mostów, wzniesionych w Grodnie przed Drugą Wojną Światową. Pozostała o nich tylko pamięć i stare fotografie. I trzeba dalej o tym pamiętać, bo w tych mostach było położono dużo energii i twórczości ludzi.

Scroll to top