W lutym 1932 r. „Gazeta Grodzieńska” nadrukowała informacje, że w domu Nr 4 przy ulicy Poniatowskiego w Grodnie zamieszkał jakiś tajemniczy duch. Duch ten, jak pisano, przenosił rzeczy po domu, wylewał gorącą wodę z czajnika i wydawał różne dziwne dźwięki. Przywid najbardziej lubił młodego syna właścicieli Witolda Gerutto.

W zeszłym roku Bank Narodowy Republiki Białoruś wysłał list do innych banków białoruskich, w którym zawiadomił, że zamierza zrezygnować z korzystania z trzech największych budynków swych filii regionalnych w Mochylewie, Witebsku i Grodnie. Narodowy Bank zaproponował innym bankom wykupić te budynki i oceni w najbliszczym czasie ich wartości rynkową.

Scroll to top